Lipiec 2010

Katecheza 13 (4 lipca 2010)

Czy istnieją aniołowie? (stworzenie, istnienie, rola)

1. W malarstwie i ikonografii aniołów przedstawia się najczęściej według ludzkiego wyobrażenia. Widzimy ich jako ludzi, najczęściej ze skrzydłami. Symbol ten ma wyrażać ich przewagę nad przestrzenią i czasem oraz zaakcentować ich duchowość. Najbardziej popularny jest obraz Anioła Stróża przeprowadzającego dzieci przez uszkodzoną kładkę, pod która płynie strumień wody. Czy aniołowie istnieją i jaka jest ich rola? Pytanie staje się tym bardziej aktualne w świecie, w którym ludzie przyjmują i akceptują to, co jest po ludzku uchwytne, dostrzegalne, określone czasem, wagą i wzrostem, a z rezerwą odnoszą się do tego czego nie można zobaczyć.

2. W chrześcijańskim wyznaniu wiary odnajdujemy na samym początku następujące określenie: „Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych”. Aniołowie należą do porządku „rzeczywistości niewidzialnych”. Ich istnienie należy do prawd wiary. Świadczy o tym jednoznacznie świadectwo Pisma Świętego, jak i jednomyślność Tradycji Kościoła. Katechizm Kościoła Katolickiego tak określa aniołów: ”Aniołowie są stworzeniami czysto duchowymi, niecielesnymi, niewidzialnymi i nieśmiertelnymi, bytami osobowymi, posiadającymi rozum i wolę” (KKK Kompendium, 60).

Św. Augustyn rozważając tę prawdę mówi, że słowo „Anioł oznacza bardziej funkcję nie zaś naturę. Naturę jego wyznacza to, że jest on Duchem”. Aniołowie, jak wynika z Objawienia Bożego, są sługami i wysłannikami samego Boga, kontemplują Jego Oblicze i wykonują Jego świętą wolę.

Aniołowie są obecni od chwili stworzenia. W całej historii zbawienia zwiastują ludziom wolę Bożą, pomagają ją odczytywać i wypełniać. Na kartach Starego Testamentu widzimy ich m.in. w następujących sytuacjach: zamykają ziemski raj (Rdz 3, 24), chronią sprawiedliwego Lota przed śmiercią (Rdz 19), powstrzymują rękę Abrahama przed zabiciem syna (Rz 22,11), prowadzą lud Boży (Wj 23, 20-23), towarzyszą prorokom (1 Krl 19,5). Na przełomie Testamentów archanioł Gabriel zapowiada narodziny św. Jana Chrzciciela, jak i zwiastuje przyjście na świat Jezusa Chrystusa (Łk 1, 11;26).

3. Życie Zbawiciela na Ziemi, od Wcielenia aż po Wniebowstąpienie, jest otoczone obecnością i adoracją Aniołów. To Oni adorują narodzonego w Betlejem Mesjasza i obwieszają pasterzom Jego przyjście na ziemię. Ich pieśń „Chwała na wysokości Bogu”, stała się uroczystym hymnem uwielbienia Zbawiciela przez Nowy Lud Boży – Kościół. Aniołowie strzegą Jezusa w dzieciństwie, służą mu na pustyni, umacniają podczas agonii. Po zmartwychwstaniu, zapewniają niewiasty, że Jezus żyje.
Jezus Chrystus stanowi centrum anielskiego świata: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim” (Mt 25, 31); „Bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze” (Kol 1, 16). W liturgii Kościół łączy się z aniołami, by uwielbiać trzykroć świętego Boga. W sposób szczególny w modlitwie za zmarłych przyzywa się pośrednictwa aniołów: ”Niech aniołowie zawiodą cię do raju…”. Aniołowie, z polecenia Bożego pomagają ludziom na drodze zbawienia: wskazują na Pana Boga, ostrzegają przed złem i pomagają je przezwyciężyć. Tradycja Kościoła przekonuje nas, że każdy ma swojego anioła stróża, który prowadzi go do zabawienia. Rolę szczególną przypisuje się archaniołom: Michałowi, Gabrielowi i Rafałowi.

4. Zapamiętajmy: Aniołowie są stworzeni przez Boga. Są to istoty duchowe, obdarzone rozumem i wolną wolą. Służą oni Bogu i wskazują ludziom drogę zbawienia. W sposób szczególny pomagają ludziom zrozumieć i przyjąć Ewangelię. Kościół przyzywa w liturgii wstawiennictwa aniołów. Aniołowie ostrzegają ludzi przed zakusami złego ducha i ochraniają przed złem. W modlitwie zwracajmy się do aniołów i korzystamy z ich nadprzyrodzonej pomocy.

Katecheza 14 (11 lipca 2010)

Kim jest człowiek?

1. Niektóre współczesne nauki przyrodnicze ustawiają człowieka w jednym szeregu ze zwierzętami. Rodzi się zatem pytanie, jak pojmować biblijne stwierdzenia o stworzeniu człowieka przez Boga w świetle współczesnych osiągnięć nauk przyrodniczych, takich jak np.: ewolucjonizm?

2. Pismo św. stwierdza, że człowiek został stworzony przez Boga. Treść biblijnych stwierdzeń o pochodzeniu człowieka można streścić w następujący sposób: „Człowiek w całej swej naturze zawdzięcza swe istnienie stwórczemu działaniu Boga, który wybrał go i stworzył, aby był jego wolnym partnerem. Ten partner dialogu z Bogiem, chciany przez Stwórcę w zróżnicowaniu płci pochodzi, jak i inne istoty żywe z ziemskiej materii, różni się jednak radykalnie od świata zwierzęcego ponieważ tylko człowiek jest zdolny i powołany, aby odpowiedzieć słowem i działaniem na Boże powołanie i w ten sposób tylko on znajduje się w bezpośredniej relacji z Absolutnym Panem świata” (Mysterium Salutis IV). Ta podstawowa treść przewija się przez całe Pismo św. zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu.

3. Pismo św. nie chce informować o tym jak człowiek został stworzony, lecz o tym że człowiek został stworzony przez Boga. Nie opowiada się więc ani za wyjaśnieniem ewolucjonistycznym, ani przeciw niemu. Kościół uczy, że zaistnienie człowieka różni się od zaistnienia innych istot żywych. Pozostawiając badaniom nauk przyrodniczych kwestę pochodzenia cielesności człowieka z istniejących uprzednio form materii ożywionej twierdzi stanowczo, że dusza ludzka stworzona jest bezpośrednio przez Boga (por. BF V,38). Katechizm Kościoła Katolickiego podaje, że Bóg wszystko stworzył dla człowieka, ale on został stworzony, aby służyć Bogu i kochać Go oraz by ofiarować Mu całe stworzenie (por. KKK 358). Człowiek jest jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego. Tylko człowiek jest wezwany do uczestniczenia w życiu Bożym przez poznanie i miłość. Człowiek zatem jest kimś więcej niż ewentualnym rezultatem ewolucji biologicznej. Jest chciany przez Boga. Każdy człowiek przedstawia indywidualną myśl stwórczą i osobową odpowiedź na osobowe wezwanie Boga. Stanowi to najgłębszy fundament godności człowieka jako osoby obdarzonej duszą duchową. W tym duchu brzmią słowa psalmu ósmego: „Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich, chwałą i czcią go uwieńczyłeś. Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk swoich. Obdarzyłeś go władzą na nad dziełami rąk Twoich; złożyłeś wszystko pod jego stopy” (Ps 8, 6).

4. Zapamiętajmy: Człowiek został stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo. Składa się z dwóch pierwiastków: materialnego i duchowego, czyli z duszy i ciała. Jest zależny od Boga i ma do Niego szczególne odniesienie. Bóg stwarzając człowieka, odróżnił go od zwierząt, uczynił go swoim zwierzchnikiem i panem świata. Człowiek powinien, kierować się prawami, które pochodzą od Stwórcy, rozwijając się i doskonaląc na poddanej sobie ziemi, za którą jest przed Bogiem odpowiedzialny.

Katecheza 15 (18 lipca 2010)

Szatan, mit czy rzeczywistość?

1. We współczesnym świecie można wyraźnie zaobserwować fascynację złem. Wielu ludzi jest nie tylko zainteresowanych złymi duchami i demonami, ale należy do sekt satanistycznych, w których praktykuje się kult szatana. Znawca tematu, ks. Aleksander Posacki SJ, w książce Opętanie i demony pisze, że „przez świat kultury krajów Zachodu przetacza się wściekła i rozległa fala satanizmu”. Wielu ludzi, szczególnie młodych, igra z diabłem nie zdając sobie sprawy, że jest to niebezpieczne. Szatan bowiem chce człowieka doprowadzić do piekła. Natężenie zła, jego rozpowszechnienie i stopień wyrafinowania jakie niekiedy spotykamy zarówno w życiu prywatnym jak i społecznym, każą nam szukać jego przyczyn nie tylko w słabości ludzkiej natury, osłabionej przez grzech pierworodny, ale również w bardzo aktywnej działalności szatana. Egzorcyści potwierdzają szczególne nasilenie się działania szatana i złych duchów w świecie. Włoski kapłan Gabriele Amorth, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, w jednej ze swoich publikacji cytuje słowa złego ducha wypowiedziane ustami jednego z opętanych: „Gdybyśmy byli widzialni, jest nas tak wielu, że przyćmilibyśmy słońce”. A jednak, wielu ludzi nie wierzy w istnienie szatana i uważa, że wszelka mowa o nim jest średniowiecznym zabobonem. Angielski pisarz C.S. Levis, w opublikowanej w 1952 r. książce Listy starego diabła do młodego pisze, że największym zwycięstwem diabła w czasach współczesnych jest fakt, że ludzie przestali wierzyć w jego istnienie.

2. Biblią wyraźnie mówi o istnieniu osobowego zła. Pan Jezus rozpoczyna swoją publiczną działalność od zmagania się z diabłem w czasie czterdziestodniowego pobytu na pustyni (Mt 4, 1-11). W Ewangeliach często czytamy o szatanie i działaniu złych duchów w świecie oraz o opętaniu i niszczycielskim wpływie diabła na człowieka (np. Mt 12, 42-45). W świetle Jezusowego nauczania, szatan jest „ojcem kłamstwa” (J 8, 44) i zwodzicielem szukającym zguby człowieka. Jest on także przeciwnikiem Królestwa Bożego, który wyrywa z serca człowieka Słowo Boże w celu sprowadzenia go na złą drogę (por. Mk 4, 15). Chrystus, który głosi Królestwo Boże i dąży do ustanowienia go w świecie i w sercach ludzi, w czasie swojej publicznej działalności dokonuje licznych egzorcyzmów uwalniając wiele osób spod wpływu złych duchów. Każda z Ewangelii opisuje wiele takich przypadków. Ostateczne zwycięstwo Chrystusa nad władcą tego świata dokonuje się na krzyżu (J 12, 31). Szatan posługując się Judaszem doprowadził wprawdzie do śmierci Chrystusa (J, 13, 2), ale w tajemnicy zmartwychwstania miłość zwyciężyła nienawiść a szatan stał się ofiarą własnych manipulacji. Mimo, że pokonany, diabeł wciąż zagraża ludziom i dąży do zburzenia harmonii między Bogiem a człowiekiem jak uczynił to już u początku dziejów skłaniając do grzechu pierwszych Rodziców (Rdz 3,1-6).

3. Wiara, że istnieje osobowe zło działające w świecie, kuszące człowieka do grzechu i zdolne wziąć w posiadanie jego ciało a nawet – z przyzwoleniem człowieka – jego duszę, jest potwierdzona życiem wielu chrześcijan, którzy w różny sposób doświadczali i doświadczają wpływu złych duchów. Świadectwa egzorcystów mówią o dramatycznych historiach uwikłania człowieka w zło, o diabelskich nawiedzeniach, dręczeniach czy opętaniach. Poza tym w dziennikach i pamiętnikach mistyków – ludzi szczególnie narażonych na działanie szatana ze względu na ich bliskość z Bogiem – znajdujemy świadectwa mówiące o ich ścieraniu się z mocami piekielnymi. Siostra Faustyna Kowalska aż 27 razy pisze o swoich zmaganiach z szatanem. A oto jedna z relacji, w której opisuje ona jak szatani atakowali ją gdy wracała po skończonych modlitwach z kaplicy zakonnej do swojej celi: „Kiedy uszłam parę kroków, zastąpiło mi drogę całe mnóstwo szatanów, którzy mi grozili strasznymi mękami, i dały się słyszeć głosy: Odebrała nam wszystko, cośmy przez tyle lat pracowali. Kiedy się ich zapytałam: Skąd was takie mnóstwo? Odpowiedziały mi te złośliwe postacie: Z serc ludzkich, nie męcz nas (nr 418)”. Ksiądz Jan Maria Vianney, patron kapłanów, przez prawie 35 lat doznawał codziennej udręki ze strony złych duchów o czym piszą jego biografowie. W jednej z relacji z procesu beatyfikacyjnego czytamy: „Wysilał się szatan, aby mu obrzydzić modlitwę, surowość życia, trudy apostolskie; łudząc się, że w ten sposób zmusi go do porzucenia pracy duszpasterskiej. Lecz oszukał się wróg zbawienia, bo w walce tej sam został pokonany”.

4. Zapamiętajmy więc, że w świetle Pisma Świętego, nauczania Kościoła i życia chrześcijan, istnienie szatana zwanego również diabłem oraz innych złych duchów nie jest mitem lecz rzeczywistością. Życie Jezusa, Jego męka i zmartwychwstanie są zwycięstwem odniesionym nad złym duchem. Ufna wiara w moc zmartwychwstałego Pana jest najlepszym środkiem obrony przed złem. Modlitwa, post, sakramenty i sakramentalia stanowią dla chrześcijanina pomoc w walce z mocami ciemności. W przypadkach nadzwyczajnych Kościół ucieka się do egzorcyzmów, które sprawować mogą jedynie odpowiednio przygotowani i delegowani przez biskupa kapłani.